O nie! Moje dziecko ma wszy!
Wszy na głowie Waszego dziecka to problem, z którym zapewne spotkacie się w czasie przedszkolnej przygody. Choć te pasożyty – wbrew obiegowym opiniom – nie skaczą i nie latają, to z wielką łatwością przenoszą się między dziećmi, które w czasie zabawy często stykają się głowami. Od razu trzeba jednak podkreślić, że jest to problem, który nie dotyczy wyłącznie maluchów, ale także dorosłych, którzy przebywają w dużych skupiskach ludzi (na przykład w komunikacji miejskiej). Warto zatem nie tworzyć z niego tematu tabu, ale wiedzieć, jak go skutecznie rozwiązać.
Właśnie dlatego wiedza o tym, czy dziecko z wszami może chodzić do przedszkola jest niezwykle przydatna i pomoże nam uniknąć wielu nieprzyjemnych sytuacji, ale przede wszystkim – pozytywnie wpłynie na spokój rodziców oraz bezpieczeństwo dzieciaków. Dowiedz się zatem, co warto zrobić, w przedszkolu pojawią się wszy, a jakich błędów koniecznie unikać.
Wszy w przedszkolu – procedury
W naszym przedszkolu regularnie sprawdzamy dzieciom głowy, aby na jak najwcześniejszym etapie wyłapać obecność wszy i zapobiec dalszemu rozszerzaniu się zakażenia. Wszy to nic przyjemnego – głowa swędzi, dziecko się drapie, nie może skupić na pracy ani zabawie, kiepsko śpi i może mieć gorszy nastrój. No i ta reakcja rodziców – nikt się nie cieszy z odkrycia wszy u swojego dziecka. Przy pierwszym razie zaskoczenie, a nawet oburzenie czy frustracja mieszają się z obrzydzeniem. Właśnie z tego powodu należy raz jeszcze podkreślić, że wszy w przedszkolu są problemem, z którym możemy się spotkać, ale którego absolutnie nie należy się wstydzić, bowiem wystarczą odpowiednie procedury, by go szybko i skutecznie rozwiązać.
Po pierwsze, pamiętajmy, że wszawica nie ma nic wspólnego z brakiem higieny, zaniedbaniem czy niskim statusem materialnym. Wszy są demokratyczne, obecne we wszystkich środowiskach, uwielbiają zadbane, puszyste, czyściutkie i jedwabiste włoski Waszego dziecka. Zatem bez paniki. Po pierwsze, zadbajcie o emocje dziecka: nie straszcie i nie obwiniajcie go, nie każcie zachować tajemnicy. Wszawica to nie stygmat, to tylko problem do szybkiego rozwiązania. A zaraz potem skupcie się na konstruktywnym działaniu. Aptekarz na pewno chętnie wskaże skuteczny szampon (z doświadczenie wiemy, że najlepiej działają te, które wymagają pozostawienia na głowie przez jakiś czas, pod foliowym czepkiem). Zastosujcie go zgodnie z instrukcją, następnie wyczeszcie włoski dziecka specjalnym, gęstym grzebieniem. Teraz wystarczy włosy umyć, wysuszyć i gotowe. Na 99% to już koniec.
Co ciekawe, w Warszawie nie trzeba walczyć z wszami samodzielnie; są specjalne miejsca, w których pielęgniarki zajmą się usunięciem problemu za Was! Szybko, w miłej atmosferze i bardzo skutecznie. Zapobiegawczo można stosować specjalne spraye i gumki odstraszające wszy, ale ze świadomością, że stuprocentowej gwarancji uniknięcia ponownego zarażenia nie da nic. Dlatego warto sprawdzać regularnie włosy dziecka, związywać jego długie włosy, a w razie powrotu pasożytów koniecznie dać znać znajomym, aby mogli sprawdzić, czy ich dzieci nie zaraziły się w czasie ostatnich spotkań.
Zdjęcie z wszawicy odium i zmowy milczenia pomoże nam wszystkim, za to zaszkodzi wszom!
Czy dziecko z wszami może chodzić do przedszkola?
Warto wiedzieć, że wszawica jest chorobą pasożytniczą, a co za tym idzie – nie znajdziemy jej w wykazie chorób zakaźnych. W sytuacji, kiedy zauważymy ją u naszej pociechy, niemal automatycznie zadajemy sobie to kluczowe pytanie: czy dziecko z wszami może chodzić do przedszkola?
Od razu warto je zamienić na inne, nieco bardziej odpowiednie, a mianowicie: czy dziecko z wszami powinno chodzić do przedszkola? Tutaj możemy stanowczo odpowiedzieć, że nie. Zarówno dla bezpieczeństwa, ale też komfortu, zdecydowanie lepiej, aby maluch do czasu zakończenia kuracji pozostał w domu.
Jak już wspomnieliśmy, w przedszkolu dzieciaki spędzają wiele czasu na wspólnych zabawach, stykają się głowami, wymieniają gumkami, spinkami, a czasami też czapkami. Ryzyko, że wszy przeniosą się z jednej główki na drugą jest naprawdę duże. Ponadto, weźmy też pod uwagę, że maluch, który ma wszy, może odczuwać ogromny dyskomfort. Właśnie dlatego zadbajmy o to, aby w czasie kuracji miał zapewnione bezpieczne warunki we własnym domu. Na koniec dobrze też zadbać o właściwą profilaktykę. W tym celu należy głównie:
- regularnie sprawdzać włosy i skórę głowy dziecka;
- prać pościel i ręczniki w wysokiej temperaturze;
- długie włosy związać w kucyk albo zapleść warkocza.
Podsumowując, wszy nie są oznaką braku higieny i absolutnie nie należy wstydzić się tego, że dotyczą akurat naszego dziecka. Dobrze poinformować o tym przedszkole, natomiast maluch do czasu zakończenia kuracji powinien zostać w domu. Obecnie w aptekach znajdziemy bardzo skutecznie preparaty, które szybko i skutecznie pomogą nam uporać się z problemem.


